Moja Lagoona jest inna. Ma ciemne włosy. Ma saranowe ciemne włosy! Jest oryginalnym odrzutem z fabryki. Ma już za sobą jeden przeszczep - z klona na klona. I nie ma bata, będę musiała jej poszukać czegoś lepszego, z płetwami.
Nawet kloniaste się ładnie moczy... I nie szkoda.
Kolejnym problemem ciałka jest brak możliwości obracania główką w górę i w dół (a oprócz tego rozklekotanie, kolor, jakość plastiku, brak płetw i wiele innych...). W związku z tym moja modelka miała ograniczony zestaw ruchów.
Woda była ciepła! Gdyby nie te żyjątka, to sama bym rozważyła, czy nie wejść :D Kwaczki kaczyły, kapki żumkały, w stawie masa robaczków i innych dziwadeł...
No, to już wiecie, co zrobić z lalką, która za bardzo molestuje o przeszczep... ;)
Życzę dużo odpoczynku na majówkę.