Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczury. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lipca 2016

Spotkanie ze szczurami

O rany, jak gorąco. 

Nie umiem napisać we wstępie więcej.


Patrzcie, kogo mi tu Patricia zaciągnęła do pudła, gdy ją do mnie wysyłali. Jak na kota przystało, przybyła razem z mysią zdobyczą.. Oto Mauscedes King z Monster High. Mysz i to z mysim (a nawet mysioklozecim) imieniem. 

 I ma ząbki :)



 Nooo i tu się musiałam złapać za głowę. Jaka szczurka? Przecież to mysz!
Ale przynajmniej z tą nietolerancją laktozy trafili, choć widać myśleli, że to taki absurdalny wyjątek. 
Że mysz musi jeść ser. Niespodzianka, Mattelu! Wszystkie myszowate nie trawią laktozy i mają po nich lanie!


 A teraz jeszcze raz, spójrzcie na tę córkę króla "szczurów". 

I porównajcie.


 To jest szczur. Łysy, ale przynajmniej widać, co wszystkie szczury mają pod futrem.

 To też szczur... Nawet bardziej przypominający dzikiego.


 To jest szczur naleśnik...


 A to szczur bagietka.


 To już wiecie.

Mój obowiązek rozwiewania ogoniastych wątpliwości został spełniony. Więc postanowiłam zrobić coś, za co każdy odpowiedzialny szczurzysta by mnie zgnębił. Wyszłam z myszą na dwór i obfociłam. 

 Świeży wiaterek.

 Dużo kwiatków.

 Słońce świeci...

 Mogę się przeziębić.

 Mogę się otruć.

 Wypala mi oczy.

 Nie znam drogi do klatki.
 
Nanana, sama frajda...


No, myyysz, jak byk!

Pozdrawiam :D

niedziela, 24 maja 2015

Za dużo hobby. Bolesne zderzenie dwóch światów.

Szczurza tragedia.

A to z punktu widzenia lalkarstwa. Bo szczury nie ucierpiały - miały tylko dobrą zabawę. Pewnie już się domyślacie...


 Mój wzrok przykuła biała wata, która zwisała między klatkami. Zdziwiło mnie to, bo przecież w tamtym miejscu nie kładłam żadnych szmatek, więc moje łajzy niby nie miały się czego złapać. Ale zapomniałam, że głowy zostawiłam w wiaderku, a kiedy był czas wybiegu któraś z ogoniastych musiała je przewrócić.
A potem zamknęłam baby w klatce, one, gdy się nudzą, to wyciągają łapki między prętami i chwytają się wszystkiego, czego dosięgną. Później próbują to wciągnąć do środka. Niekoniecznie w całości...


Ofiarą padły dwie kloniaste główki. Dostałam je dawno temu od koleżanki, chciałam się nad nimi poznęcać w próbach repainterskich. Ja miałam je zniszczyć. JA! :<


Jedno muszę przyznać. Moje szczury mają nawet styl. Usunęły tę brzydszą część twarzy. Z samym okiem klon wygląda nawet jakby był Superstarem (a był tylko bardzo zdeformowaną karykaturą).

A wiecie, co jest najlepsze? W ciągu dnia widziałam, że Dańka coś ostro pracuje w tamtej części klatki. Tylko strasznie nie chciało mi się sprawdzić. Oglądanie gameplay\ów Wiedzmina 3 było dla mnie ważniejsze. No i mam nauczkę ;) Nie mogę się na baby gniewać. To była moja pomyłka. Po prostu się cieszę, że nie miały dostępu do prawdziwych skarbów...

To jest Dańka*. Wygląda na zadowoloną.

Białą główkę zostawiłam. Może, jak będą nad nią pracowały w nocy, to dadzą się wyspać. Muszę jutro wstać o szóstej.


*Imię jest inspirowane pieśniami ludowymi, które w refrenie mają słynne "oj dana, oj dana".